Podziemny bank nasion – “Skarbiec Zagłady”
Marzec 15, 2008
Norwedzy zbudowali podziemny bank nasion, jest to podziemny bunkier zwany “Skarbcem Zagłady”, którego zadaniem będzie ochrona zapasów żywności, w razie wybuchu konfliktu nuklearnego, zmian klimatycznych lub klęski żywiołowej. Inwestycji kosztowała 6,2 mln euro i jest w stanie pomieścić nawet 4,5 mln nasion.

Podziemną “Arkę Noego” wybudowano we wnętrzu granitowej góry na norweskiej wyspie Spitsbergen, wchodzącej w skład archipelagu Svalbard, niedaleko bieguna północnego. Schron posiada trzy komory, każda o głębokości 20 metrów, 10 metrów szerokości i 6 metrów wysokości. W pomieszczeniach stale utrzymywana jest temperatura -18 stopni Celsjusza, którą utrzymuję automatyczny system monitoringu, czuwa on też nad bezpieczeństwem całego kompleksu. – Nie mogę sobie wyobrazić niczego, co mogłoby zagrozić naszemu skarbcowi – powiedział podczas otwarcia Cary Fowler, prezes organizacji zarządzającej spitsbergeńską skrytką.
Oficjalne otwarcie odbyło się 26 lutego 2008 roku, wśród uczestników znaleźli się m.in. przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso oraz dyrektor generalny ONZ do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO, które było jednym z inicjatorów przedsięwzięcia) Jacques Diouf. Zaproszona została również laureatka Pokojowej Nagrody Nobla z 2004 r. Wangari Maathai z Kenii, walcząca z dewastacją lasów afrykańskich.
Jako pierwsze w banku zostały umieszczone różne odmiany ryżu uprawianego w 104 krajach, w podziemiach mroźnej wyspy mają szanse na przetrwanie setek lat, chronione nawet przed globalnym konfliktem nuklearnym, zmianami klimatycznymi lub innymi kataklizmami, niekoniecznie będącymi dziełem człowieka. Następne w kolejce czekają ziarna grochu z Nigerii i kukurydzy z Meksyku, potem do Skarbca powędrują rośliny uprawne z całego Świata.
Eksperci są zdania, że już wkrótce zawartość skarbca może stać się cenniejsze od złota, ponieważ z roku na rok tracimy coraz więcej odmian i gatunków roślin. W ciągu ostatnich stu lat bezpowrotnie straciliśmy 80 proc. odmian kukurydzy, a farmerzy z USA pozbyli się 94 proc. odmian grochu. Zmniejsza się różnorodność upraw, oszacowano, że zginęło już 75 proc. wszystkich roślin hodowlanych. Jednorodność upraw niesie za sobą ogromne ryzyko, gdyż w przypadku pojawienia się nowego pasożyta, grzyba, bakterii lub wirusa, może w bardzo krótkim czasie je wszystkie zniszczyć. Podobny wpływ mają stałe zmiany klimatu, różnorodność upraw jest pewnego rodzaju zabezpieczeniem, które gwarantuję, że część roślin przetrwa zmiany.
Na Świecie istnieje już 1 400 banków nasion. Jednak większość z nich wybudowano w krajach o niestabilnej sytuacji politycznej i w rejonach gdzie trudno zapewnić odpowiednie warunki przechowywania. Na przykład w 2006 roku, podczas ataku tajfunu został zalany bank nasion na Filipinach, a działania wojenne w Iraku i Afganistanie przyczyniły się do dewastacji kolejnych zapasów ziaren.
Budowę Globalnego Skarbca rozpoczęto w 2006 roku, “wgryzając” się w głąb granitowej góry na głębokość około 150 metrów, dodatkowo wszystko zostało wzmocnione ogromną ilością zbrojonego betonu i wieloma stalowymi drzwiami. Na tym poziomie stale utrzymuję się niska temperatura, co jest zawdzięczane wiecznej zmarzlinie, w której znajdują się pomieszczenia banku. W takich warunkach może być przechowywane blisko 4,5 mln nasion.
Znaczna część inwestycji została sfinansowana przez prywatne instytucję, w tym fundację Billa Gatesa.
Źródło: Wirtualna Polska




Kwiecień 4, 2008 @ 12:02
Taaa…
“W ciągu ostatnich stu lat bezpowrotnie straciliśmy 80 proc. odmian kukurydzy, a farmerzy z USA pozbyli się 94 proc. odmian grochu. Zmniejsza się różnorodność upraw, oszacowano, że zginęło już 75 proc. wszystkich roślin hodowlanych.”
Ciekawe, kto tak skrzetnie policzyl? I co to za odmiany? Moze po prostu zamiast odmian kukurydzy, ktore sa teraz uprawiane powinnismy wrocic do np takich, ktore w kolbie mialyby tylko kilkanascie malo pozywnych nasion? itepe itede…
Lipiec 17, 2008 @ 1:25
Pomysł jest dobry, ludzie powinni zacząć liczyć się z tym co możliwe..a nawet nieuniknione..z problemami żywieniowymi na świecie, bo ludzi z roku na rok będzie przybywać, i wkrótce czeka nas poważny problem.
Jednak uważam, że powinni wybudować więcej tego typu obiektów, jako schrony dla ludzi w razie jakiejś katastrofy itp…
..i ciekawe ile będzie kosztować jedzenie z takiego schronu, kiedy zabraknie z upraw naturalnych..coś mi się wydaje,że nie mało :/
Grudzień 29, 2008 @ 5:12
“…Jednak uważam, że powinni wybudować więcej tego typu obiektów, jako schrony dla ludzi w razie jakiejś katastrofy itp……’
Tak się składa że Norwedzy właśnie budują olbrzymi kompleks podziemny tzw: Arka przetrwania na 2 mln ludzi” , gdzie koniec budowy ma być przed rokiem 2012 r…. Nie wspomnę o podziemnych bazach/miastach budowanych w USA, Izraelu, kanadzie czy w krajach Europy…
Poza tym czy nie jest dziwne, aby budować taki schron, argumentując wojna nuklearną lub kataklizmami (niekoniecznie z przyczyn człowieka)- to o jakiej kategorii kataklizm jest brany pod uwagę- Nibiru (Planeta X-??)….
“……i ciekawe ile będzie kosztować jedzenie z takiego schronu, kiedy zabraknie z upraw naturalnych..coś mi się wydaje,że nie mało :/….”
Raczej niestety to nie jest dla zwykłych mas (chyba że budulec do odbudowy naszych zasobów żywnościowych- co jest pierwotnym następstwem odbudowy cywilizacji…
Poza tym chciałbym zasugerować iż dużą część datków na ten projekt wystawiły grupy prywatne które hmm inaczej patrzą na “masowy” punkt widzenia… A są to: ,Fundacja Rockefeller, Fundacja Syngenta i Firma Monsanto.- dziwne że ich oprócz Gatesów nikt nie wspomina… Przecież Monsanto to jeden z monopolistów na Świecie w tworzeniu i dystrybucji (GMO) modyfikowanej genetycznie żywności!!!!- to jakiś żart. Bo albo usuwaja konkurencję , albo boją się że tak zamieszają z genami że faktycznie czeka nasz wymarcie:)
Maj 3, 2011 @ 12:32
Nic nadzwyczajnego! W Kostrzycy koło Jeleniej Góry bank genów istnieje już od kilkunastu lat i nikt nie robi z tego powodu larum. Takie miejsca z nasionami wszystkich roślin istnieją na świecie trzy. Zainwestowano ogromne pieniądze w słusznej sprawie. Koniec świata trwa od ładnych kilkudziesięciu lat. Co się tak czepiają niektórzy tej daty 2012?!