Ulewy, tornada, grad wielkości piłek tenisowych
Czerwiec 8, 2008
Burze z niezwykle intensywnymi opadami deszczu nawiedziły stan Indiana. W wielu rejonach opady wyniosły ponad 25 cm powodując przybór wód w rzekach, które grożą przerwaniem wałów przeciwpowodziowych. W Wisconsin spadł grad wielkości piłek tenisowych.
Zalane zostały liczne odcinki dróg, w tym autostrad międzystanowych i setki domów mieszkalnych, z których ewakuowano mieszkańców.
Południowe i północne przedmieścia Chicago zaatakowały z kolei tornada. W rejonie Wilmington tornado uszkodziło domy mieszkalne, powalało drzewa i zrywało linie energetyczne.
W stanie Wisconsin występowały podczas burz opady gradu wielkości piłek tenisowych, które wyrządziły znaczne szkody.
W rejonie miasta Milwaukee wody powodziowe o głębokości do 60 cm porywały zaparkowane samochody i zalały fragment autostrady międzystanowej.
Źródło: Wirtualna Polska




Czerwiec 8, 2008 @ 3:21
debile dzisiaj jest 8 czerwiec i jest 15:20 i nic sie nie dzieje tylko są chmury
Czerwiec 16, 2008 @ 4:38
Koniec swiata co za bzdeta powtarzam bzdeta kto w to wieży jest głupszy od buta
Lipiec 4, 2008 @ 6:34
To prawda coraz częściej występują takie różne kataklizmy. Nawet i w Polsce już jest ich coraz więcej. Niestety koniec świata jest nieunikniony i raczej na pewno, zbliża się do nas wielkimi krokami. Ale jedynie końcowi świata jest winien sam człowiek, to przez nas są taki katastrofy, globalne ocieplenie tak samo przez nas. Tak więc podsumowując my ludzie sami sobie zapewniliśmy zagładę.
Lipiec 10, 2008 @ 7:20
Hmmm… Sama nie wiem co o tym wszystkim myśleć. Z jednej strony wiem, że za 4 lata nastanie zagłada ludzkości, a z drugiej zaczynam się zastanawiać czy na pewno. Bo przecież 8 lat temu też miał być koniec świata i była już nawet wyznaczona godzina tego zdarzenia, a tak się nie stało. Więc czy możemy mieć pewność, że za te 4 lata w grudniu wszyscy zginiemy?