Do końca świata mogą przyczynić się maszyny?
Kwiecień 3, 2008
Przeważnie wyobrażamy sobie koniec świata jako zniszczenie całej planety, globalny kataklizm, uderzenie meteorytu, serie klęsk żywiołowych. Jednak świat może zakończyć swoje istnienie na tysiące innych sposobów, wiele z nich jeszcze kilkanaście lat temu wydawało nam się mało prawdopodobne. Mimo iż od kilkudziesięciu lat powstają wizje końca świata z udziałem maszyn, mało, kto brał je za realne zagrożenie dla ludzkości, a przynajmniej nie w najbliższej przyszłości. Jednak biorąc pod uwagę obecne tempo rozwoju techniki zagrożenie to z roku na rok staje się, coraz bardziej prawdopodobne.

Matrix
Według Raymonda Kurzweila amerykańskiego wynalazcy, do 2020 roku powstanie kompletny model ludzkiego mózgu, do tego czasu powstanie też komputer dysponujący pamięcią dorównującą człowiekowi, już teraz firma IBM pracuję nad stworzeniem mechanizmu imitującego działanie 10 tyś. neuronów kory mózgowej. W roku 2029 inteligencja komputera przewyższy ludzką, a do 2045 r. będzie milion razy sprawniej przetwarzać informacje niż ludzka. Na chwile obecną naukowcy dysponują modelami matematycznymi symulującymi działanie kilkunastu obszarów mózgu.
W opublikowane w 1986 roku książce Engines of Creation pionier nanotechnologii Eric Drexler przedstawia hipotetyczny scenariusz, w którym samoreplikjuące nanomechanizmy wyrywają się spod kontroli i przekształcają całą biosferę w swoje kopie, zabijając wszystko, co żyje na Ziemi. Tak zwana Szara maź (ang. grey goo) składająca się z sztucznie wyprodukowanych przez człowieka nanomechanizmów może mieć znaczną przewagę nad naturalnymi bakteriami i roślinami, a uwolnienie ich do atmosfery spowodowałoby błyskawiczne wyparcie przez nie wszelkiego życia.
W 2005 roku naukowcy z Cornell University w Ithaca zaprezentowali prototyp robota, który potrafi budować z części zamiennych swoje kopie. Konstrukcja składa się z kilku sześciennych bloków. Każdy z nich posiada plany konstrukcyjne całego robota, a także elektryczne sensory do kontaktu z sąsiadami i magnesy do łączenia bloków. Docelowo amerykańscy naukowcy chcą stworzyć roboty składające się z setek lub tysięcy identycznych modułów. Takie urządzenia mogłyby dokonywać samodzielnej rekonfiguracji pod kątem aktualnie wykonywanych zadań, adaptować się do panujących warunków i dokonywać samodzielnych napraw.
Samokopiujący się robot
Actroid – prawie jak żywy
BigDog – najbardziej zaawansowany robot kroczący
Przedstawione powyżej roboty raczej nie są w stanie zagrozić ludzkości, jednak mając na uwadze to, że zgodnie z prawem Moore’a moc obliczeniowa komputerów podwaja się, co półtora roku, sytuacja może się diametralnie zmienić wciągu kilku lat.
Źródło: Wprost, Internet