Na pewno prawie każdy z nas zastanawiał się co by się stało gdyby nagle wszyscy ludzie zamieszkujący błękitną planetę zniknęli z jej powierzchni. Jak długo przetrwałyby nasze domy co by się stało ze zwierzętami i roślinami, kiedy zgasłyby ostatnie światła, na te oraz wiele innych pytań odpowiedź można znaleźć w książce Alana Weismana Świat bez nas, lub w filmie dokumentalnym Life After People (zobacz na YouTube).

Life After People

Na stronie książki Świat bez nas możemy znaleźć informacje przedstawiające wydarzenia w różnych odstępach czasu od zniknięcia człowieka:

2 dni po zniknięciu ludzi: Bez pomp tunele nowojorskiego metra zostaną zalane wodą.

7 dni: Zabraknie awaryjnego paliwa dla generatorów spalinowych, które napędzają obieg wody chłodzącej rdzenie elektrowni atomowych.

1 rok: Na całym świecie uratuję się miliard ginących corocznie ptaków, gdy przestanie działać oświetlenie wież nadajników radiowych i komunikacyjnych i ostygną przewody wysokiego napięcia. Zwierzęta zaczną wracać do miejsc, w których reaktory atomowe uległy awarii i spłonęły. Wyginą wszy żyjące na ludzkim ciele.

3 lata: Bez ogrzewania popękają rury we wszystkich miastach strefy umiarkowanej i chłodniejszych. Budynki zaczną uginać się pod brzemieniem ich puchnącej i kurczącej się zawartości; rozejdą się spoiny między i ścianami i liniami dachów. Bez ogrzewanego schronienia karaluchy żyjące w klimacie umiarkowanym wymrą po jednej lub dwóch zimach.

10 lat: Zniknie dach stodoły, w którym wykonano kwadratową dziurę o boku 45cm.

20 lat: W ciągu 20 lat zalane zostaną stalowe słupy, które podtrzymują ulice w nowojorskiej dzielnicy East Side, skorodują i powyginają się. Kanał Panamski zamknie się co doprowadzi do ponownego połączenia się obu Ameryk. Popularne warzywa ogrodowe zmienią się z powrotem w niejadalne dzikie szczepy.

100 lat: Po ustaniu handlu kością słoniową liczebność populacji słonia, wynosząca dziś pół miliona, zwiększy się dwudziestokrotnie. Populacje drobnych drapieżników – szopów, lisów, łasic – zmaleją w skutek konkurencji z niezwykle skutecznymi zdziczałymi kotami domowymi.

300 lat: Zawalą się nowojorskie mosty. Zapory na całym świecie będą przeciekać; woda będzie przelewać się nad nimi i obalać je. Miasta zbudowane w deltach rzeki, takie jak Houston, zostaną spłukane

500 lat: W klimacie umiarkowanym przedmieścia zostaną zastąpione przez las; poza kilkoma pagórkami teren zacznie przypominać to, co zobaczyli po przybyciu pierwsi budowlańcy lub rolnicy, których budowlańcy wykupili. Wśród drzew będą się poniewierać na wpół ukryte w bujnym poszyciu aluminiowe elementy zmywarek i pralek oraz nierdzewne garnki, z popękanym, lecz wciąż całymi plastykowymi uchwytami.

Tysiące lat: Wszelkie wciąż stojące mury w Nowym Jorku zostaną obalone przez lodowce. Jedynymi nienaruszonymi obiektami ludzkiego pochodzenia będą te, które zbudowano głęboko pod ziemią, jak Eurotunel pod kanałem La Manche.

35 000 lat: Ołów, którym skażono przyrodę w erze przemysłowej, zostanie wreszcie usunięty z gleby (kadm po 75.000 lat)

100 000 lat: Stężenie CO2 powróci do poziomu sprzed powstania człowieka (może to potrwać dłużej)

250 000 lat: Stężenie plutonu w bombach atomowych, których metalowe korpusy skorodują dużo wcześniej, stanie się tak niskie, że jego promieniowanie będzie nierozpoznawalne w naturalnym ziemskim promieniowaniu tła.

Setki tysięcy lat: Powstaną bakterie rozkładające tworzywa sztuczne.

7 200 000 lat: Szczątki Mt. Rushmore – góry w której zboczu wyrzeźbiono twarze amerykańskich prezydentów – będą wciąż rozpoznawalne mimo naporu uderzeń asteroidów i trzęsień ziemi. Wytworzone przez człowieka trujące związki chemiczne takie jak polichlorowane bifenyle i dioksyny, prawdopodobnie również będą nietknięte, choć w większości zagrzebane pod powierzchnią gleby.

10 200 000 lat: Rzeźby z brązu będą wciąż rozpoznawalne.

3 miliardy lat: Życie będzie wciąż rozkwitać na ziemi, choć prawdopodobnie w formach, jakich nie bylibyśmy w stanie sobie wyobrazić.

4,5 miliarda lat: Ilość zubożonego uranu-238 , którego w samych Stanach Zjednoczonych pozostaje pół miliona ton, zmaleje o połowę. Ziemia zacznie się ocieplać w miarę powiększania słońca. Wciągu co najmniej kolejnego miliarda lat mikroorganizmy przypominające wczesne formy życia na ziemi przewyższą wszystkie inne formy życia.

Ponad 5 miliardów lat: Ziemia spłonie, jak umierające Słońce będzie zmieniać się w czerwonego olbrzyma i połykać planety wewnętrzne.

Wieczność: Nasze audycje telewizyjne i radiowe, zapewne w postaci urywków, będą wciąż przemierzać Wszechświat.